piątek, 26 grudnia 2014

Moje wypieki świąteczne...

Jak na każde święta tak i na te ja z moją mamą piekłyśmy ciasta. Było to 24 grudnia. Praktycznie to zawsze piekłyśmy piernika, ale w te święta chciałyśmy zrobić coś nowego, było to ciasto marchewkowe. Znalazłam przepis na internecie. Przepis prosty, a ciasto było jak dla mnie pyszne, nie chwaląc się, bo to ciasto nie trudno zrobić.
A teraz pokaże wam kilka zdjęć ciast, jak wyglądały.








 

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt.

Wigilia już dziś. Mówi się, że to najpiękniejsze święta. Gdzie wszyscy dla wszystkich są życzliwi, dobrzy. Kiedy nie pamięta się o złych rzeczach. O tym, że ktoś dla kogoś jest wrogiem. Moim zdaniem, święta Bożego Narodzenia to magiczny czas, gdzie ludzie się spotykają ze sobą, dzielą się opłatkiem, składają życzenia, śpiewają kolędy( nawet jeśli nie umieją śpiewać)...
Życzę Wam wszystkim, aby te święta były niezapomniane( oczywiście pozytywnie), spędzone w rodzinnym gronie z najbliższymi osobami, pełnym miłości i radości, śpiewając kolędy, cieszyć tymi świętami, będąc pełnymi wiary, aby Was wiara nie opuściła, bo święta to nie tylko czas wolny, to szczególny czas... Zatrzymajmy się choć na chwilę w tym wyjątkowym czasie..





Życzę Wam wszystkim spotkania przy stole pełnym miłości i szacunku, a Nowy Rok 2015 niech przyniesie tylko to co najlepsze. 
I dziękuję Wam za to, że czytacie, oglądacie mojego bloga.
A na koniec  kolęda, która dla mnie jest ona jedną z  najpiękniejszych kolęd.



A wy jakie kolędy najbardziej lubicie?

sobota, 20 grudnia 2014

Wystawa

Wystawa jest czasem fajna sprawa, a czasem po otwarciu wystawy nasuwa się myśl po co to, to jest bez sensu i ma się dość tego, że ludzie nie potrafią tak normalnie bez zobowiązań przyjść i zobaczyć coś innego. Wystawa czasem daje to radość a czasem myśl że to jest bez sensu. Ale taka właśnie jest sztuka, czasem ludzie dopominają się o wystawę, ale jak przychodzi co do czego to nie przychodzą, a najbardziej żałosne jest w nich to jak zaczynają się tłumaczyć, że nie mogli, że sobie przemyśleli tuż przed wystawą i stwierdzili, że się źle by czuli, że kim są dla tej osoby, zamiast tak szczerze powiedzieć, że nie chcą. To właśnie przez zachowania ludzi tak niechętnie robi się wystawę. To ludzie zawsze komplikują, nie potrafią wykazać się inicjatywą, ruszyć się z domu, coś innego zrobić. W ogóle nie potrafią żyć ze sztuką, ale dlaczego się tak dzieje, że na wszystko mają czas ale na sztukę nie. Z tej reguły zawsze są jakieś wyjątki. Nie wszyscy ludzie są tacy...

Choć studiuję (matematykę i fizykę), daje korepetycje z matematyki, współprowadzę zajęcia  plastyczne i mam czasem wszystkiego dość to potrafię znaleźć czas na sztukę. Są też tacy ludzie którzy choć trochę potrafią się poświęcić sztuce i znajdują nawet parę minut na przyjście i zobaczenie wystawy. Zawsze najgorsze jest to jak osoba na której się polega, zawodzi  i nie potrafii nawet na chwilę przyjść na wystawę...

Niedawno, jakoś 7 grudnia odbyła się wystawa grupowa koła plastycznego. W sumie więcej czasu trwało przygotowywanie niż sama wystawa. Żałowaliśmy ( tzn ja z grupą plastyczną "art tee"i pani instruktor), że było tak mało osób, ale w sumie to niech oni żałują, że ich nie było.  Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła zdjęć.